Morning glory

Zazdroszczę ludziom, którym wystarczają 3 punkty podparcia i chwila ciszy, ewentualnie jednostajny poziom hałasu, żeby w 3 sekundy zapaść w sen. Z pewnym podziwem podchodzę też do umiejętności przesypiania przedpołudni, nie mówiąc o całych dniach czy weekendach. Mnie skoro świt, bez względu na to, czy ów poprzedzony był wieczorkiem towarzyskim, czy też nie, wyciąga z łóżka uczucie konieczności wykorzystania dnia. Jeśli się mu oprę, to może i się wyśpię, ale będę smutna.

Poranki zasługują na lepszy PR. Wiem, przekonywanie o tym nocnych marków ma tyle sensu, co gromienie z ambony za nieobecność w kościele. Rację przyznają mi tylko inni entuzjaści sobotniego postimprezowego bezludzia (tutaj w weekendy silent hill mode utrzymuje się gdzieś tak do popołudnia. Już się nawet nie podśmiechuję, słysząc guten morgen o 18. Wspominałam, że Berlińczycy traktują wypoczynek b. poważnie?). W pełni zrozumieją mnie tylko ci, których też coś ekscytuje w tej atmosferze zaaferowania przemieszanego z zaspaniem, kiedy powietrze wydaje się świeższe, niż jest naprawdę, a opiewana przez poetę dziewicza zorza zmiękcza rysy najkaprawszych gąb. Zgodzą się ze mną sumienni kacowicze i fani percepcji odkrywcy. (Nazywam tak stan wyostrzonej uważności połączonej z pogłębionym wyczuciem absurdu i potrzebą eksplorowania otoczenia.)
Czuję pewne powinowactwo z mimowolnymi i dobrowolnymi skowrononakmi, a już afterowa turystyka to prawdziwie jednoczące doświadczenie. Z tymi, którzy je ze mną podzielili, łączy mnie coś szczególnego. Podejrzewam, że konie kradnie się właśnie w tym stanie.

Porę po przebudzeniu uważam też za najodpowiedniejszą dla różnego rodzaju początków. Wykpiwane "zacznę od jutra" ma dla mnie praktyczny sens. Sami przyznajcie, że "zacznę po obiedzie" brzmi z jakiegoś powodu mniej motywujaco.
Żartuję. Ostatecznie, wszystko jest kwestią dystrybucji energii (paulo coehlo). Ja mam jej najwięcej z rana. Chociaż temat komplikuje fakt, że miewam wyraźne sny i one też jakoś determinują moje poranki. Więcej na ten temat już wkrótce. 

Komentarze

Popularne posty